Codziennie to samo

Odkąd zaczęłam pracować mam problem ze wstawaniem rano

Autor zdjęcia: iokulary.pl

Odkąd zaczęłam pracować mam problem ze wstawaniem rano. W moim przypadku praca powinna zaczynać się o godz 12.00. Wtedy na pewno bym zdążyła do pracy i miała na wszystko czas. Niestety nie ma tak dobrze. Mój pracodawca nie chce specjalnie dla mnie przestawić godzin pracy całej firmy.

Poranny horror

Wiecie ile mam rano budzików ustawionych? Sześć. Dzwonią co 10 minut i ja oczywiście budzę się z tym ostatnim. Nie potrafię wcześniej wyjść z łóżka. Przyciąga mnie do niego jakaś magiczna siła. Nic na to nie mogę poradzić. W związku z tym, że wstaję bardzo późno to rano wszystko robię w biegu.

Pędem lecę do łazienki. Biorę szybki i zazwyczaj chłody prysznic by się obudzić. Na szczęście nie muszę poświęcać dużo czasu na układanie włosów. Mam zawsze artystyczny nieład na głowie i o dziwo całkiem dobrze w nim wyglądam. Jestem mistrzynią w robieniu makijażu w trzy minuty. I co więcej ja go robię bardzo dokładnie. Skutek tego jest taki, że jak wychodzę z łazienki to wyglądam świeżo i promiennie.

Jako, że rano jestem totalnym leniem to ubrania do pracy szykuję wieczorem. Rano tylko wskakuję w gotowy zestaw, łapię kawę, okulary Prada (https://iokulary.pl/pol_m_Okulary-Korekcyjne_Okulary-Korekcyjne-Prada-1204.html) i biegnę na przystanek. Bardzo dobrze wiem, jak wygląda rozkład jazdy mojego autobusu. Wiem jak bardzo muszę się śpieszyć by zdążyć na odpowiedni autobus. Zazwyczaj muszę szybko biec. W szpilkach to jest wyczyn. Wszystkie kobiety przyznają mi rację.

Codziennie rano do biura wchodzę punkt ósma. Oczywiście wszyscy w firmie już są. Chyba już się przyzwyczaili, że ja jestem w firmie tuż przed przyjściem szefa i nikt nie zwraca na to uwagi. Ja jednak mam już powoli dość tego porannego biegania i postanowiłam, że będę wstawała już przy drugim budziku. Ciekawe czy mi się uda. Będzie ciężko, gdyż ten drugi budzić zazwyczaj wyłączam jeszcze z zamkniętymi oczami. Ale cóż do odważnych świat należy prawda?